GplustwitterfacebookYoutube
Tu nas znajdziesz

Dołącz do nas

Klub Wojsk Lądowych    Stara_Strona

Warto zobaczyć

  • twarze_nsr

     

  • patrol

  •  

    MSPO Kielce

    Wystawa_Sila_Zbrojnych

  • Swieto_WL_Superstacja

Ostatnia droga Miłosza
czwartek, 17 czerwca 2010 11:21

foto16 czerwca 2010 roku w południe w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odprawiona została msza święta w intencji śp. plutonowego Miłosza Górki. Następnie trumna spoczęła na cmentarzu komunalnym na warszawskich Powązkach. W ten symboliczny sposób zakończyła się droga życia poległego w Afganistanie żołnierza.

W ostatniej drodze śp. plutonowemu Miłoszowi Górce towarzyszyła rodzina, bliscy, koledzy, przełożeni i przedstawiciele najwyższych władz państwowych. W imieniu wykonującego obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego list kondolencyjny odczytał Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski. "Wiemy, że w niebezpiecznym Afganistanie nasi żołnierze, nawet przy największych środkach ostrożności, są narażeni na wielkie niebezpieczeństwo. Najlepiej wiedzą o tym oni sami i realnie się z tym liczą. A jednak śmierć, zadana przez nieznanych sprawców, spada na nas jak cios. Jesteśmy wstrząśnięci śmiercią i tym atakiem terroru. Plutonowy Miłosz Górka był profesjonalistą. Z dumą nosił polski mundur. Do kontrolowanej przez naszych żołnierzy strefy w Afganistanie pojechał z przekonaniem, że wypełnia misję wielkiej wagi. Nie ma słów, które w obliczu takiej tragedii wydają się odpowiednie. Wiemy jednak, że sensem służby żołnierza jest poświęcanie się dla innych. Nie ma zaś większej ofiary niż oddać za kogoś życie. Musimy wierzyć, że ta ofiara nie poszła na marne" - napisał w liście Bronisław Komorowski.

Przemawiając nad trumną poległego Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej do spraw Społecznych i Profesjonalizacji Czesław Piątas podkreślał, że kapral Miłosz Górka był prawdziwym żołnierzem, który godnie i z najwyższą ofiarą wypełnił spoczywający na nim obowiązek obrony słabszych. Minister podkreślił, że misja afgańska jest trudna i niebezpieczna, ale bardzo potrzebna. Przyczynia się ona bowiem nie tylko do poprawy warunków życia Afgańczyków, ale jednocześnie podnosi bezpieczeństwo Polski i naszych obywateli. "Dlatego dziś pochylamy sztandary w hołdzie i podziękowaniu za to, że podjąłeś to wielkie wyzwanie, a swoje zadanie wykonałeś aż do końca" - podkreślał, zwracając się do żegnanego, Czesław Piątas.

Ostatni głos zabrał Dowódca 25 Brygady Kawalerii Powietrznej generał brygady pilot Dariusz Wroński. Złożył on kondolencje najbliższym Miłosza Górki. Podkreślił, że także dla niego osobiście jest to jeden z najtrudniejszych dni. "Z głębokim żalem żegnamy wielkiego duchem żołnierza i kawalerzystę" - mówił w imieniu żołnierzy generał Wroński. Zapewnił, że Miłosz zawsze był, jest i będzie obecny w sercach wszystkich tomaszowskich kawalerzystów.

Pogrzeb odbył się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Awansowanemu pośmiertnie do stopnia plutonowego Miłoszowi, w Jego ostatniej drodze towarzyszyła asysta honorowa ze sztandarem i koledzy z jednostki.

Cześć Jego Pamięci!

Tekst: Jacek Matuszak
Zdjęcia: chor. Grzegorz Litwin