| Bohater powrócił do Ojczyzny |
| środa, 30 czerwca 2010 09:00 | |||
|
O godzinie 14.30 samolot Polskich Sił Powietrznych CASA przywiózł ciało bohatera misji afgańskiej z amerykańskiej bazy wojskowej w Ramstein na Lotnisko Wojskowe Okęcie w Warszawie. Na sapera czekali Jego najbliżsi: mama Ewa, dwaj bracia, siostra i ukochana Ania. Przybyli również najwyżsi przełożeni żołnierza: Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał broni Mieczysław Cieniuch, Dowódca Wojsk Lądowych generał dywizji Zbigniew Głowienka, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych generał dywizji Edward Gruszka i dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pułkownik Waldemar Zakrzewski oraz koledzy z 2 Brygady Saperów. Trumna z ciałem świętej pamięci Pawła w asyście honorowej przyjaciół z 2 Brygady Saperów, wyniesiona z CASY, spoczęła na katafalku. Minister Bogdan Klich, witając naszego bohatera, podkreślił Jego odwagę i determinację w wykonywaniu zadań. „Kapral Paweł Stypuła był dobrym żołnierzem; żołnierzem, który przynosił chlubę Polsce, naszemu kontyngentowi i całej Waszej rodzinie; o jego ofierze nie zapomnimy". Zwracając się do najbliższych poległego żołnierza, minister zapewniał o wsparciu, na jakie rodzina może liczyć od wojska. Minister Obrony Narodowej w asyście Szefa Sztabu Generalnego, Dowódcy Wojsk Lądowych, Dowódcy Operacyjnego i Dowódcy 2 Mazowieckiej Brygady Saperów powitali bohatera z Afganistanu symboliczną wiązanką kwiatów, złożoną przy trumnie Pawła. Po krótkiej modlitwie, odmówionej przez dziekana Wojsk Lądowych księdza pułkownika Dariusza Kowalskiego i kapelana 2 Brygady Saperów, rodzina i najbliżsi Pawła podeszli do trumny witając Go w Ojczyźnie. Przejmujące dźwięki „Ciszy" dopełniały nastroju przygnębienia, jaki towarzyszył wszystkim zgromadzonym na płycie lotniska. Dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pułkownik Waldemar Zakrzewski przekazał rodzinie Pawła jego rzeczy osobiste i emblematy jednostek, z którymi poległy służył w Afganistanie. Zapewniając rodzinę naszego bohatera, że może liczyć na pomoc ze strony żołnierzy 2 Brygady pułkownik Zakrzewski obiecał: „Jednego możecie być Państwo pewni: pamięć o Pawle i jego bohaterskiej śmierci w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów nigdy nie zaginie". Kapral Paweł Stypuła służył w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu od sierpnia 2008 roku. Był dowódcą drużyny saperów w plutonie 1 batalionu inżynieryjnego. To była jego pierwsza misja. Był kawalerem. Miał 26 lat. Wszyscy, zarówno przełożeni, jak i koledzy bardzo ciepło wyrażają się o Pawle. Dowodzący nim od początku służby w brygadzie major Andrzej Kłopocki mówi wprost: „Wzór żołnierza i dowódcy. Spokojny i układny. Był bardzo dobrym specjalistą – saperem. Bardzo chętnie zgłębiał tajniki saperskiego rzemiosła. Pamiętam go, jako żołnierza z powołaniem, dla którego udział w misji miał być nowym źródłem saperskich doświadczeń." Najbliżsi mu koledzy chorąży Robert Przygoda i starszy kapral Jerzy Majewski mówią o wielkich planach Pawła po powrocie z misji: o kupnie mieszkania i bliskim ślubie z ukochaną Anią, jak również planowanej karierze żołnierza zawodowego. Chorąży Przygoda podkreśla: „Straciliśmy przyjaciela, kolegę, na którego wszyscy mogliśmy liczyć. Jak widać, do końca chciał pomagać i ratować innych." Jurek Majewski podkreśla, że z Pawłem przyjaźnił się od wspólnego początku służby w brygadzie. „Paweł zawsze chciał wyjechać na misję. Planowaliśmy wspólny wyjazd do Afganistanu w VI zmianie ISAF. Nie udało się. Potem Paweł mi mówił, że przekaże mi VII zmianę. Pomimo, że jest to teraz niemożliwe, ja i tak na VIII zmianę pojadę. Muszę zobaczyć te miejsca." Dowódca brygady pułkownik Waldemar Zakrzewski stwierdził: „Paweł zostawił w smutku nie tylko swoich bliskich: mamę Ewę, braci Jacka i Marcina, siostrę Małgorzatę i ukochaną Anię. Zostawił również całą saperską rodzinę, a naszym zadaniem jest wpisanie w chlubne tradycje brygady Jego bohaterskiej śmierci. Pamięć o nim wśród polskich żołnierzy nie może zaginąć. Zginął tak, jak żył: usiłując pomagać innym!" Na specjalnym uroczystym apelu żołnierze 2 Mazowieckiej Brygady Saperów uczcili śmierć swojego kolegi minutą ciszy. Flaga pokryta czarnym kirem została opuszczona do połowy masztu Tekst: kpt. Andrzej Górka
Zdjęcia: kpt. Andrzej Górka i chor. Grzegorz Litwin
|












