| Pożegnaliśmy sapera |
| czwartek, 01 lipca 2010 09:53 | |||
|
Ciało Pawła zostało przewiezione z rodzinnych Czesławic do kościoła pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela w Nałęczowie, gdzie egzekwie pogrzebowe odprawił: arcybiskup Józef Życiński z koncelebrantami: księdzem pułkownikiem Dariuszem Kowalskim, księdzem kapelanem 2 Brygady Saperów porucznikiem Robertem Dębińskim, proboszczem parafii Świętego Jana Chrzciciela Markiem Czerko, księdzem pułkownikiem Michałem Dudiczem, księdzem pułkownikiem Tadeuszem Pieńkiem oraz wieloma przedstawicielami duchowieństwa wojskowego i Archidiecezji Lubelskiej. Pawłowi w ostatniej drodze towarzyszyli jego najbliżsi: mama Ewa, dwaj bracia, siostra Małgorzata i ukochana Anna oraz dalsza rodzina. Swojego żołnierza pożegnali również: Sekretarz Stanu do spraw Społecznych i Profesjonalizacji Ministerstwa Obrony Narodowej Czesław Piątas, I Zastępca Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał broni Mieczysław Stachowiak, Dowódca Wojska Lądowych generał dywizji Zbigniew Głowienka, dyrektor Departamentu Systemu Obronnego Piotr Borowy i pułkownik Witold Lewandowski z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, kontradmirał Adam Mazurek z Dowództwa Operacyjnego, dowódca 3 Brygady Zmechanizowanej generał brygady Janusz Brzozowski, Komendant Żandarmerii Wojskowej w Lublinie pułkownik Adam Włodarczyk, dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pułkownik Waldemar Zakrzewski, przedstawiciele władz samorządowych, koledzy z 2 Mazowieckiej Brygady Saperów oraz rzesze przyjaciół. Trumna z ciałem bohatera w asyście honorowej żołnierzy 2 Brygady Saperów została następnie przeniesiona na Cmentarz Komunalny w Nałęczowie, gdzie odbyła się dalsza część smutnej ceremonii ostatniego pożegnania naszego kolegi. Minister Piątas w swoim pożegnaniu podkreślił oddanie dla służby świętej pamięci plutonowego Stypuły oraz jego bezprzykładne męstwo w walce o normalny byt społeczeństwa afgańskiego. Podkreślił również, że fakt złożenia ofiary swojego życia dla bezpieczeństwa swoich przyjaciół był przykładem najwyższego poświęcenia, do jakiego jest zdolny żołnierz. Dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów, łącząc się w bólu z rodziną i najbliższymi poległego kolegi powiedział, że „Gdyby saperskie łzy miały ożywczą moc – Paweł byłby z powrotem z nami. Osierocona, saperska rodzina obiecuje najbliższym Pawła jedno: Nie zostaniecie ze swoim smutkiem sami i zawsze możecie liczyć na pomoc wszystkich żołnierzy kazuńskiej Brygady w każdym, nawet najbardziej błahym kłopocie. Pamięć o bohaterze misji afgańskiej plutonowym Pawle Stypule nie zaginie w 2 Mazowieckiej Brygadzie Saperów nigdy". Głos w imieniu kolegów z 2 Brygady Saperów zabrał chorąży Woźniak, który w krótkich, żołnierskich słowach opisał ból po stracie „najlepszego z nich". „Liczyliśmy na wieczory wspomnień z Tobą Pawle, niestety Twoja śmierć skazała nas na wieczory smutku". W ponurych tonach marsza żałobnego Chopina i huku salwy honorowej kompanii z 2 Mazowieckiej Brygady Saperów trumna z ciałem naszego kolegi powędrowała do grobu. Nam został tylko żal... Żal i wrażenie, że pomimo bólu i rozpaczy rodziny i przyjaciół, pomimo łez i smutku kolegów żołnierzy wszyscy musimy pamiętać o słowach marszałka Rydza-Śmigłego: „Od mogiły żołnierza nie odchodzi się ze złamaną duszą. Nie odchodzi się z poczuciem klęski i beznadziejności, ale z niezbitym przekonaniem, że oto wyrosła nowa wartość ducha, wartość nie moja, nie twoja, ale nas wszystkich – wartość należąca do całego Narodu. Trzeba, aby pamięć o nich wiecznie trwała i żyła ..." A my wszyscy będziemy o Tobie kolego pamiętać! Cześć Twojej Pamięci! Chwała Saperom! PS. Dowódca i żołnierze 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pragną złożyć wyrazy wdzięczności księdzu Markowi Reczko oraz wikariuszom parafii pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela w Nałęczowie za serdeczność i pomoc w organizacji pogrzebu naszego kolegi. Słowa wdzięczności kierujemy również do Mazowieckiego i Lubelskiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej oraz Policji Państwowej z Nałęczowa. Dziękujemy! Tekst i zdjęcia: kpt. Andrzej Górka
|












