| Kompleksowe szkolenie przeciwlotników |
| czwartek, 08 września 2011 13:08 | |||
|
6 i 7 września świętoszowski poligon zapełnił się żołnierzami dywizjonu przeciwlotniczego, którzy szkoląc się na różnych obiektach ze sprzętem bojowym pokazali jak działa system dowodzenia Łowcza-Rega. Dzięki temu treningowi mam możliwość sprawdzenia każdego elementu systemu, a żołnierze trenując doskonalą swoje umiejętności. Widzimy jak system jest skonfigurowany, i jak działają moi podwładni, aż do pojedynczego środka ogniowego - powiedział pełniący obowiązki dowódcy dywizjonu przeciwlotniczego major Robert Nikonowicz. Na poligonie widać było jak lufy przeciwlotniczych samobieżnych zestawów artyleryjsko-rakietowych ZSU-23-4-MP „Biała” oraz przeciwlotniczych zestawów rakietowych „Grom” szybko i sprawnie wyszukują cele, które są imitowane przez latające, zdalnie sterowane modele samolotów. Jednak zadania docierały przede wszystkim poprzez zautomatyzowany system dowodzenia Łowcza - Rega, do którego dowódca dywizjonu treningowo wprowadzał różne sytuacje taktyczne i cele, obserwując następnie działania podległych baterii i środków ogniowych. Zadania zobrazowane na wozie dowodzenia Łowcza natychmiast pojawiają się na monitorach w pododdziałach. Mam przed sobą mapę terenu, na której widzę położenie i działanie przełożonego oraz podwładnych. System pozwala na odebranie sytuacji powietrznej ze stacji radiolokacyjnej, w wyniku której opracowana jest sytuacja taktyczna, a pododdziałom przydzielane są cele do zniszczenia – mówi plutonowy Jan Pawlak, technik zautomatyzowanego systemu dowodzenia Łowcza. Treningowo system inicjuje cele, zmuszając pododdziały do działania. Szkolące się baterie z dywizjonu przeciwlotniczego występują w zespole ogniowym, gdzie dowódca między innymi sprawdza reakcję pododdziałów na otrzymane zadania. Moja bateria jest sprawdzana również pod względem zgrania w komponencie systemu ogniowego Swoje umiejętności doskonalili również operatorzy przenośnych zestawów przeciwlotniczych Grom oraz załogi armat, wchodzące w skład baterii. Zadania odbierane poprzez system docierały do każdego operatora. Podczas treningu operatorzy Gromu na zestawach treningowych wykonywali dokładnie takie czynności jak w strzelaniu bojowym. Celami były krążące nad poligonem modele samolotów, przygotowane i sterowane przez kadrę dywizjonu przeciwlotniczego. Załogi dokonują przechwytów latających celów. Mają możliwość uchwycenia ich w kamerze termalnej albo telewizyjnej. Modele wykonane są w skali, 1: 10, dzięki czemu na każdych 100 metrach operator widzi je tak, jakby były oddalone o kilometr. Jeśli będę prowadził model na przykład pół kilometra przed środkami ogniowymi, to realnie symuluje samolot myśliwski obserwowany z odległości około 5 kilometrów – tłumaczy chorąży Sławomir Walczak. System Łowcza – Rega przeznaczony jest do automatyzacji procesów dowodzenia obroną przeciwlotniczą, i pozwala na niemal natychmiastowe przekazywanie informacji i zadań praktycznie pomiędzy wszystkimi jego elementami. Po przeprowadzonym treningu major Nikonowicz ma obraz działania wszystkich szczebli dowodzenia w dywizjonie oraz każdego środka ogniowego. Zdalnie sterowane modele są bardzo często wykorzystywane podczas szkolenia, ponieważ odzwierciedlają realne działania lotnictwa, i są dodatkowym elementem sprawdzenia praktycznego działania przeciwlotników. Tekst i zdjęcia: kpt. Dariusz Kudlewski
|












