| Szkolenie licealistów w Wesołej |
| poniedziałek, 05 lipca 2010 10:24 | |||
|
Obóz szkoleniowo-programowy dla uczniów klasy mundurowej z rozszerzonym programem wychowania wojskowego z liceum ogólnokształcącego w Puszczy Mariańskiej – tak brzmiała nazwa dwóch tygodni spędzonych na szkoleniu w jednostce wojskowej. Zajęcia rozpoczęły się na sali tradycji, gdzie pełniący obowiązki dowódcy brygady pułkownik Janusz Wiatr przywitał opiekunów i uczniów. Po przedstawieniu brygady omówiono warunki bhp i ppoż, nastąpiło zapoznanie się z rejonem zakwaterowania i placami ćwiczeń oraz zmiana cywilnych ubrań na żołnierskie mundury. I przystąpiono do szkolenia, które trwało czternaście dni, w okresie kiedy większość uczniów miała już wakacje a szkoła i nauczyciele byli już wspomnieniem. Zajęcia, jakie mieli licealiści, niczym nie odbiegały od tych jakie mają żołnierze. No może normy szkoleniowe były trochę bardziej ulgowe. Szkolenie z łączności, chemiczne, strzeleckie, taktyki – nie mogło również zabraknąć okopywania się i zajęć z musztry. Nie liczyła się płeć - jak okopywali się to wszyscy razem; pas taktyczny pokonywali czołganiem na tym samym odcinku chłopcy i dziewczyny. I to był jeden z celów, jaki postawili sobie organizatorzy obozu – uświadomić potencjalnym kandydatom jak wygląda służba żołnierza, ile wymaga wysiłku, potu i wyrzeczeń. Czternastego dnia szkolenia każdy licealista wiedział jak wygląda „praca” żołnierza. Wszyscy zapewniali, że taka ,,praca’’ im odpowiada, ale tak naprawdę czasu na przemyślenia, czy z wojskiem chcą się związać na całe życie, mają jeszcze sporo. Dzięki takim obozom do wojska trafią w pełni świadomi czego się od nich oczekuje, bardzo zmotywowani młodzi ludzie. Tekst i zdjęcia: kpt. Zbigniew Gierczak
|












