GplustwitterfacebookYoutube
Tu nas znajdziesz

Dołącz do nas

Klub Wojsk Lądowych    Stara_Strona

Warto zobaczyć

  • twarze_nsr

     

  • patrol

  •  

    MSPO Kielce

    Wystawa_Sila_Zbrojnych

  • Swieto_WL_Superstacja

Jak prawdziwi Pasztuni
piątek, 23 lipca 2010 13:20

Pierwszym elementem przygotowania pododdziałów 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej (17WBZ) z Międzyrzecza do udziału w IX zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie są międzynarodowe manewry pod kryptonimem „Pashtun Eagle”, które odbywają się w Wielkiej Brytanii.

Od dwóch tygodni żołnierze 2 batalionu piechoty zmotoryzowanej (2 bpzmot) z Wędrzyna ćwiczą wspólne operacje z brytyjską brygadą, która do Afganistanu wyleci już we wrześniu 2010 roku.

Ponieważ scenariusz działania przewiduje, iż Polacy mają działać z dwoma brytyjskimi batalionami na niezależnych kierunkach, żołnierzy z Wędrzyna podzielono na dwie grupy. Odpowiedzialność za rejon działań zachodnich przejął dowódca „Szakali", major Rafał Miernik, a wschodnim rejonem dowodzi major Bogusław Leśniak.

Polskie plutony przydzielone do brytyjskich kompanii wykonują w strefach typowe działania stabilizacyjne w ramach działań kinetycznych i niekinetycznych.
„Podobnie, jak to ma miejsce podczas operacji poza granicami kraju, moi żołnierze wykonują kilkudniowe patrole, eskortowania i organizują posterunki kontrolno-obserwacyjnych poza macierzystymi bazami", podkreśla dowódca 5. kompanii piechoty zmotoryzowanej kapitan Damian Kidawa.

Wszystkie operacje realizowane w ramach „Pashtun Eagle" są na szeroką skalę wsparte lotnictwem. Od transportu i przerzutu wojsk, po przez rozpoznanie oraz ubezpieczenie działań żołnierzy w rejonie odpowiedzialności. Dla wędrzyńskich „piechocińców" to nie lada doświadczenie, które na pewno zaowocuje podczas przyszłorocznej operacji w Afganistanie. "W jednej chwili jesteśmy przerzucani Chinook'iem, za moment już prowadzimy pościg przeciwnika mając nad głową nafaszerowanego uzbrojeniem i elektroniką Apache, później przygotowujemy lądowisko dla śmigłowca MEDEVAC, na którym po chwili ląduje Lynx, a w końcu jesteśmy podbierani przez Sea King'a lub Merlin'a", opowiada dowódca 2. bpzmot, major Rafał Miernik. „Jak by tego było mało, nad głowami cały czas krąży naszpikowany awioniką i uzbrojony myśliwiec Tornado", dodaje szef Taktycznego Zespołu Kontroli Obszaru Powietrznego kapitan Marcin Madej. 

Jednym z istotnych elementów ćwiczenia „Pashtun Eagle" jest możliwość ścisłej współpracy komórek sztabowych i dowództw. Oficerowie z 17WBZ są włączeni w proces planowania oraz kierowania działaniami grupy bojowej aktywnie uczestnicząc we wszystkich przedsięwzięciach. Bardzo przydatne i nie do przecenienia okazuje się doświadczenie żołnierzy wyniesione z misji w Iraku, Czadzie i Afganistanie oraz ostatnie szkolenia w ramach przygotowania Grupy Bojowej Unii Europejskiej I/2010. „Wspólne działanie z koalicjantami to doskonała okazja na poznanie innych sposobów szkolenia żołnierzy i przygotowania komponentu do operacji poza granicami kraju. Ogromne wrażenie robi liczba osób zaangażowanych z poza wojska, które dbają o maksymalny realizm podczas ćwiczeń", zaznacza oficer odpowiedzialny za zbieranie doświadczeń do przygotowania IX zmiany kapitan Tomasz Stachera.

Ciekawostką i celem wizyt zagranicznych delegacji okazał się Mobilny Moduł Stanowiska Dowodzenia, który Polacy zabrali ze sobą z kraju. Kapitan Adam Wodyk i kapitan Paweł Kolasa zorganizowali przy jego wykorzystaniu Stanowisko Dowodzenia oraz Taktyczne Centrum Operacyjne, które monitoruje i kieruje działaniami wędrzyńskich „Szakali".

„Pashtun Eagle" to już drugie ćwiczenia, w których uczestniczą żołnierze „Czarnej Dywizji". Przed 17WBZ w Wielkiej Brytanii szkolili się także żołnierze z 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa uczestniczący w manewrach pod kryptonimem „Pashtun Rat". 

Tekst: mjr Szczepan Głuszczak

Zdjęcia: archiwum 2bpzmot