| Trening artylerzystów "Lampart 10" |
| piątek, 06 sierpnia 2010 11:18 | |||
|
Trening kierowania ogniem rozpoczął się zbiórką ćwiczących, podczas której meldunek o gotowości do zajęć od kierownika treningu pułkownika Marka Wróblewskiego przyjął dowódca 1 MBA pułkownik Jarosław Wierzcholski. W tym niezwykle istotnym przedsięwzięciu szkoleniowym oprócz środków ogniowych takich jak: 122 mm wyrzutnie rakietowe WR-40 Langusta i 152 mm armatohaubice Dana, użyto również Radiolokacyjny Zestaw Rozpoznania Artyleryjskiego Liwiec, Zintegrowany Węzeł Teleinformatyczny Jaśmin oraz stację meteorologiczną Bar. Trening, którego tematem była „Realizacja wsparcia ogniowego w działaniach taktycznych", miał głównie na celu doskonalenie umiejętności indywidualnych i nawyków wszystkich osób funkcyjnych w wykonywaniu przedsięwzięć wchodzących w zakres planowania, przygotowania i wykonywania zadań ogniowych. Zajęcia te były również doskonałą okazją do zgrywania systemu rozpoznania brygady z użyciem Liwca oraz do doskonalenia organizacji łączności z zastosowaniem Jaśmina, który używany jest do budowy sieci teleinformatycznych rozwijanych w warunkach mobilnych. Ciągłe i systematyczne doskonalenie funkcjonowania podsystemów rozpoznania, dowodzenia i kierowania ogniem umożliwia sukcesywne wdrażanie założeń sieciocentryczności w warunkach brygady. Dzięki temu możliwa jest sprawna wymiana informacji pomiędzy elementami ugrupowania bojowego brygady, co z kolei przekłada się na jakość wykonywanych zadań. "Patrząc przez pryzmat prawie rocznego funkcjonowania w 1 MBA RZRA Liwiec i ZWT Jaśmin można powiedzieć, że TKO „Lampart 10" był doskonałą okazją do wykorzystania w pełnym zakresie sprzętowo-programowych walorów powyższego sprzętu na potrzeby dowodzenia i kierowania działaniami elementów ugrupowania bojowego brygady artylerii we wszystkich rodzajach działań bojowych" – ocenia dowódca dywizjonu dowodzenia podpułkownik Rewak. - Zwiększenie zdolności operacyjnej 1 MBA w zakresie prowadzenia rozpoznania na potrzeby głębokiego ognia wspierającego w powiązaniu z pełną informatyzacją i automatyzacją procesu dowodzenia i kierowania ogniem w obrębie stanowisk dowodzenia wszystkich szczebli w znaczący sposób wpłynęło na skrócenie czasu potrzebnego na podjęcie decyzji, wydanie rozkazów i komend, a co za tym idzie skróciło czas reakcji ogniowej". Tekst i zdjęcia: kpt. Damian Zebzda
|












