| Generał Freers w Polsce |
| środa, 18 sierpnia 2010 09:44 | |||
|
Głównym celem wizyty gościa, która odbyła się w dniach 13-17 sierpnia 2010 roku, był udział żołnierzy Bundeswehry w ostatnim etapie pielgrzymki do Narodowego Sanktuarium na Jasnej Górze oraz udział w oficjalnych obchodach Święta Wojska Polskiego. W trakcie pobytu w siedzibie Dowództwa Wojsk Lądowych generał Freers zapoznał się z prezentacjami poświęconymi polskiemu zaangażowaniu w misje KFOR w Kosowie i ISAF w Afganistanie oraz współdziałaniu w ramach Grupy Bojowej Unii Europejskiej. Spotkanie to było okazją do wymiany doświadczeń ze wspólnych działań, zwłaszcza że Polska po raz pierwszy wystąpiła w roli państwa wiodącego w Grupie Bojowej Unii Europejskiej. Kolejnym elementem pobytu była wizyta gości z Niemiec w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej, gdzie zaprezentowano praktyczne działanie plutonu kawalerii powietrznej w terenie zurbanizowanym. Goście zapoznali się także z uzbrojeniem i wyposażeniem będącym w Brygadzie, w tym z symulatorem śmigłowca W-3 „Sokół” o nazwie „Klaudia”. Miłym akcentem pobytu w naszym kraju było złożenie kwiatów na cmentarzu w Spale, gdzie pochowany jest świętej pamięci generał broni Tadeusz Buk. ***
Po raz pierwszy przyjechałem do Polski jako Inspektor Wojsk Lądowych. Byłem już wcześniej kilka razy w waszym kraju, w tym w Warszawie, Szczecinie i innych miejscach. Tym razem celem wizyty jest też odwiedzenie moich kolegów, którzy także objęli nowe stanowiska służbowe. Skorzystałem również z okazji, by wziąć udział w pielgrzymce do Częstochowy i spotkać się z moimi żołnierzami, którzy szli na Jasną Górę. Tak więc łączy się w tym wyjeździe powód oficjalny, emocjonalny i osobisty, jakim jest spotkanie z moimi przyjaciółmi. - Przez pół roku współtworzyliśmy jedną z Grup Bojowych Unii Europejskiej, w której Polska spełniała rolę państwa wiodącego. Jakie są Pańskie spostrzeżenia z tej współpracy? To doskonały przykład tego, jak wspólnie możemy wspierać Unię Europejską, zwłaszcza że tę Grupę utworzyły państwa sąsiedzkie. Był to jeden z dobrych powodów, by tę Grupę utworzyć. Tym bardziej, że wszyscy jesteśmy członkami Unii i powinniśmy troszczyć się o jej siłę. Dlatego sądzę, że był to doskonały pomysł. Rozmawialiśmy w czasie spotkania o wnioskach płynących z tego doświadczenia. Osobiście uważam, że Polacy wykonali doskonałą pracę i sprawdzili się jako państwo wiodące. Obecnie dokonujemy ewaluacji tego okresu, gdyż patrzymy na to w kontekście kolejnej Grupy, jaką stworzymy wspólnie z Francją i Polską. - Nasza dwustronna współpraca polega zarówno na wspólnych ćwiczeniach, kontaktach między jednostkami oraz dotyczy edukacji oficerów. Która z płaszczyzn współpracy jest według Pana najważniejsza? Patrząc na naszą współpracę zarówno na poziomie dowództw, jak i jednostek, nie rozdzielałbym tego ani nie wartościował, co jest ważniejsze. Osobiście uważam, że to bardzo ważne, że współdziałamy w ramach wspólnej struktury, jaką jest Wielonarodowy Korpus w Szczecinie. Pozwala nam to zdobyć olbrzymią wiedzę i wskazówki, jak wspólnie działać efektywnie. Tym bardziej, że to doświadczenie wynika z wielu wspólnie realizowanych misji i ćwiczeń. Jeśli spojrzymy na to z politycznego punktu widzenia, to wspólne funkcjonowanie w ramach Grupy Bojowej Unii Europejskiej nabiera szczególnego znaczenia. Ale chciałbym podkreślić, że najlepsze ze wszystkiego jest bezpośrednie współdziałanie między żołnierzami i jednostkami. W czasie wspólnych ćwiczeń, zawodów, czy wizytowania swoich jednostek nawiązuje się między nimi więź, która przydaje się w czasie wspólnego realizowania zadań. To jest podstawą budowania zaufania i partnerskich relacji. To przekłada się później na łatwiejsze budowanie relacji na poziomie operacyjnym, czy politycznym. - Dziękuję za rozmowę Tekst: Jacek Matuszak
|












