| Grzybobranie z niespodzianką |
| poniedziałek, 23 sierpnia 2010 11:58 | |||
|
W sytuacjach znalezienia niewybuchów i niewypałów należy powiadomić bądź służby leśne, bądź najbliższy posterunek policji zaznaczając jednocześnie widocznymi materiałami podręcznymi miejsce znaleziska, chroniąc tym samym innych uczestników leśnych wędrówek przed niebezpieczeństwem. W dniu 16 sierpnia 2010 roku takie właśnie zgłoszenie przyjął oficer dyżurny 5 Kresowego batalionu saperów (5 Kbsap) z Krosna Odrzańskiego, w strukturach, którego funkcjonuje 21 Patrol Rozminowania terenu. Podczas grzybobrania znaleziono w miejscowości Sosny (powiat Gorzów Wielkopolski) przedmiot pochodzenia militarnego z okresu II wojny światowej. Kolejnym „grzybobraniem z niespodzianką” było znalezienie naboju artyleryjskiego z pociskiem kaliber „Ostatni przykład pokazuje, jak w dalszym ciągu, mimo prowadzonych wielu akcji profilaktycznych, nierozważnie postępują ludzie. Na szczęście w tym przypadku obyło się bez ofiar, ale poruszenie niewybuchu lub niewypału znajdującego się w ziemi stanowi duże zagrożenie dla życia i zdrowia zbieraczy” – powiedział dowódca 21 Patrolu Rozminowania chorąży Grzegorz Kluk. Amunicja w większości znajduje się pod powierzchnią terenu w stanie nienaruszonym, najczęściej pozostawiona przez pododdziały pośpiesznie wycofujące się z pozycji i rejonów prowadzenia działań bojowych. „Miejscami największego występowania niewybuchów i niewypałów są lasy, pola uprawne i nieużytki rolne oraz wykopy prowadzone podczas wykonywania różnego rodzaju prac ziemnych. W ostatnim okresie czasu patrol realizuje zgłoszenia pochodzące od zbieraczy grzybów. Znajdowana amunicja może być uzbrojona lub bez zapalników. Nie należy wykluczyć napotkania w terenie amunicji rozrzuconej i częściowo spalonej, na skutek wykonania uderzeń ogniowych na składy środków bojowych lub do pojazdów transportujących amunicję, dlatego tak istotne jest właściwe zachowanie w takiej sytuacji” – powiedział dowódca saperów „Czarnej Dywizji” podpułkownik Krzysztof Pobiedziński. Tekst: por Robert Andrzejak
|












