| Ostatnie wskazówki |
| piątek, 27 sierpnia 2010 10:35 | |||
|
W zajęciach udział wzięli żołnierze z plutonu ochrony zespołu odbudowy prowincji PRT VI zmiany PKW Afganistan. Wymieniono się uwagami i spostrzeżeniami, które niewątpliwie będą niezwykle cenne i przydatne dla udających się niedługo w rejon operacji żołnierzy „Czarnej Dywizji”. „W czasie naszego pobytu w Afganistanie, musieliśmy często na bieżąco wyciągać wnioski i dostosowywać nasze działanie do zmieniających się realiów. W takim szkoleniu jak dzisiaj, na pewno nieocenione jest to, że wyjeżdżającym na misję żołnierzom możemy przekazać nasze spostrzeżenia i podzielić się doświadczeniem”– powiedział chorąży Andrzej Lozia z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, dowodzący plutonem ochrony PRT w czasie VI zmiany. „Dzisiejsze szkolenie ma charakter podsumowujący. Chodzi o zwrócenie jeszcze uwagi na pewne rzeczy, wskazanie ewentualnych błędów i poprawienie ich przez kolegów którzy wykonywali te zadania na teatrze działań”– twierdzi chorąży Maciej Osiński, dowódca plutonu PRT. „Czeka nas sporo pracy. Będziemy opiekować się inżynierami, lekarzami, nauczycielami i innymi osobami, które odbudowują zniszczony przez wojnę kraj, jego infrastrukturę, szkoły, sieci elektryczne, wodociągi itp.”- dodaje plutonowy Leszek Kostecki. Zapytany o obawy kapral Sebastian Dudek zastrzega „Oczywiście, że są. Tylko chory człowiek się nie boi, my zostawiamy bliskich w kraju i będziemy ryzykować życie. Jest o co się martwić, jednak każdy zdaje sobie sprawę, że jest to nasza praca i będziemy ją wykonywać najlepiej jak umiemy”. Chociaż żołnierze 34BKPanc są profesjonalistami i od stycznia przygotowywali się do wyjazdu na misję, wielu rzeczy będą się musieli uczyć dopiero na miejscu. „Problemem jest odwzorowanie architektury afgańskich miast, które są zupełnie inne niż nasze” – mówi chorąży Osiński. „Uliczki są tam bardzo wąskie i panuje na nich spory tłok, a z powodu różnic kulturowych ludzie zachowują się zupełnie inaczej niż u nas. Wiemy, że będziemy musieli dać z siebie wszystko” – podsumował chorąży.
Tekst i zdjęcia: por. Rafał Nowak
|












