| Remontowcy rzucali granatem |
| środa, 06 października 2010 10:47 | |||
|
Żołnierze z 6 kompanii remontowej oraz sztabu 11brem zrealizowali szkolenie ogniowe na bojowo z rzutu granatami RG-42 i F-1 na strzelnicy przykoszarowej „Wałowa”. Kierownik zajęć kapitan Jacek Skonieczny zwracał szczególna uwagę na instruktaż dla ćwiczących przed częścią praktyczną. Uczestnicy w skupieniu wysłuchali cennych wskazówek, które zobrazowały warunki rzutu granatem bojowym oraz kolejność czynności jakie powinno się wykonywać na rzutni i w schronie. Dla dowódcy drużyny z 6krem kaprala Magdaleny Grudzickiej, były to pierwsze zajęcia z granatami na bojowo w jednostce wojskowej, od czasu ukończenia szkoły podoficerskiej. Już po zajęciach, pani kapral zwróciła uwagę, na fakt, iż skupienie towarzyszyło jej już podczas instruktażu. Wówczas wyczuwała w powietrzu napięcie, a gdy znalazła się w schronie, przed samym rzutem, poczuła trochę adrenaliny w powietrzu. „Wiedziałam, że nie można sobie pozwolić na chwilę niepewności, czy zawahania. W ciągu krótkiego czasu, musiałam odbezpieczyć granat, wykonać zamach, rzucić i ukryć się w transzei. Po chwili głośna eksplozja oznajmiła o udanej próbie. Przyznaję, że trochę odetchnęłam”- powiedziała kapral Grodzicka.
„Udało się zrealizować założony cel zajęć. Nie było żadnych niewybuchów ani wypadków. Cieszę się, że szkolący podeszli odpowiedzialnie do zadania i nie powodowali dodatkowych komplikacji, a o to nie trudno, gdy zadanie wykonuje się na bojowo. Przykładów nie brakuje na misjach. Często, trudno przewidzieć wszystkie sytuacje”- podkreślił kapitan Jacek Skonieczny po zakończeniu zajęć.
Tekst i zdjęcia: por. Marek Cieplicki
|












