| By słyszeć lepiej |
| czwartek, 14 października 2010 08:15 | |||
|
30 września 2010 roku ośmioletnia Huda przyleciała do Polski na kilkunastodniową wizytę wraz ze swoim dziadkiem. Oboje zostali zakwaterowani w jednym z łódzkich hoteli. Dziewczynka była kilkakrotnie badana przez profesora doktora habilitowanego nauk medycznych Henryka Skarżyńskiego z Międzynarodowego Centrum Leczenia i Rehabilitacji Słuchu w Kajetanach. „Wszczepiony w 2008 roku implant ślimakowy, wymagał kontroli i niezbędnych regulacji. Huda słyszy dobrze, teraz uczy się mówić”- mówi Jolanta Bilińska, Prezes Fundacji Bezpieczeństwo dla Pacjentów. By umilić dziewczynce pobyt w Polsce panie pracujące w Fundacji zabierały ją na place zabaw, chodziły do restauracji na wspólne posiłki, razem spacerowały po mieście, zwiedziły muzeum i odwiedziły zoo. „Huda to bardzo pogodna dziewczynka, najwięcej radości sprawiła jej wizyta w szkole dla dzieci niesłyszących, gdzie bardzo szybko nawiązała kontakt niewerbalny i spędziła miło czas na wspólnej zabawie z rówieśnikami”- wspomina Jolanta Bilińska. W niedzielę (10 października) Huda Ali Mohammad wróciła do Iraku. Była to jej czwarta wizyta w Polsce. Po raz pierwszy odwiedziła nasz kraj w 2007 roku z inicjatywy żołnierzy 11 Dywizji Kawalerii Pancernej pełniących misję w ramach VIII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku. W czasie tej misji polscy lekarze przyjęli dziewczynkę o imieniu Huda podczas jednego z „dni arabskich”, kiedy to udzielali porad i leczyli chorych pacjentów z miasta Al-Kut. Niestety nie można było pomóc jej na miejscu, jedynym rozwiązaniem był przyjazd do Polski. W kraju w akcję pomocową włączyli się między innymi: ksiądz Piotr Turek z Archidiecezjalnego Duszpasterstwa Niesłyszących oraz Fundacja Bezpieczeństwo dla Pacjentów, a w szczególności Jolanta Bilińska, Beata Aszkielaniec oraz Agnieszka Jóźwik. Utworzył się łańcuch ludzkich serc. Los jednak nie zawsze sprzyjał i nie zawsze wszystko odbywało się zgodnie z planem, na drodze do usłyszenia pierwszych dźwięków pojawiało się wiele przeszkód. To jednak nie zniechęciło tych wszystkich, którzy pragnęli pomóc dziewczynce. Huda otrzymała najcenniejszy dar dzięki wspólnym staraniom, które są dowodem na to, że w trudnych chwilach i w ważnych sprawach Polacy potrafią się zjednoczyć, a podjęte raz zobowiązania doprowadzić szczęśliwie do końca. W irackim Al-Kut pamięć o polskich żołnierzach, którzy leczyli chorych mieszkańców na długo pozostanie w sercach. Tekst: por. Joanna Nowakowska
|












