| Początek drogi do Afganistanu |
| poniedziałek, 18 października 2010 13:26 | |||
|
To już kolejna grupa żołnierzy opuszczających bramy macierzystej jednostki, która udała się w rejon misji, aby dołączyć do swoich kolegów. Każdy z nich swoją podróż rozpoczął wcześnie rano od pożegnania z rodziną. „Najtrudniej jest wyjść z domu, potem to już wszystko toczy się żołnierskim rytmem”- powiedział chorąży Krzysztof Gonera, dla którego jest to druga misja. „Żołnierze mają zapewniony kontakt z rodziną przez cały czas trwania misji. Każdego dnia będą mogli dzwonić z telefonów stacjonarnych i komórkowych, według wyznaczonych limitów oraz korzystać z Internetu”- dodał major Mirosław Mika, szef sekcji wychowawczej 10BKPanc (10 Brygady Kawalerii Pancernej). Załadunek bagażu, pobranie broni i amunicji oraz zapakowanie racji żywnościowych, to tylko niektóre zadania, które każdy z „misjonarzy” musiał wykonać po przybyciu do świętoszowskiej brygady. Tuż przed odjazdem żołnierze przeszli niezbędną odprawę. Dowódcy grup udzielili ważnych wskazówek, po czym wszyscy zajęli miejsca w podstawionych autobusach. Pierwszym przystankiem było lotnisko wojskowe we Wrocławiu. Po trwającym kilka godzin załadunku wylecieli do Kirgistanu. Odpowiedzialność za prowincję Ghazni nasi żołnierze oficjalnie przejmą pod koniec października. Po dotarciu na miejsce pełnienia misji żołnierze będą kontynuować zadania swoich poprzedników to jest: utrzymanie bezpieczeństwa i stabilizacji w rejonie odpowiedzialności, ale również pomoc w odbudowie Afganistanu i wsparcie afgańskich władz i lokalnej administracji. Tekst i zdjęcia: Agnieszka Gaszak
|












