| Zmiana u saperów |
| poniedziałek, 25 października 2010 13:14 | |||
|
Jego pierwszym zadaniem będzie koordynacja Wigilii najwyższych przełożonych wojskowych z żołnierzami, organizowana dla odmiany(sic!)... w Kazuniu. Były szef brygadowej sekcji wychowawczej jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie, którą ukończył w 1995 roku Następnie służył w pobliskim Modlinie w 1 Modlińskim Pułku Przeciwlotniczym. W latach 2000-2002 był starszym oficerem oświatowo-wychowawczym w Komendzie Rejonu Logistycznego Warszawa, a od maja 2002 roku oficerem OPL w S-3 sztabu 2 Mazowieckiej Brygady Saperów. Szefem sekcji wychowawczej brygady był od 1 marca 2008 roku. „Przesympatyczna osobowość Przemka przeplatała się zawsze z jego wielką fachowością i ogromną wiedzą wychowawczą” – mówił żegnający go dowódca 2 Mazowieckiej Brygady Saperów pułkownik Jarosław Rusiński… „Nie zwykłem nigdy blokować drogi rozwoju oficerom, z których służby jestem bardzo zadowolony i tylko dlatego zgodziłem się na odejście majora Brukiewy . Życzę mu żołnierskiego szczęścia i pomyślnych wyroków kadrowych, nie muszę dodawać, że bramy kazuńskiej Twierdzy zawsze będą miłym świadkiem jego wizyt. Mam nadzieję, że jego następca będzie mu dorównywał znajomością wychowawczej profesji” – dodał dowódca Brygady. Znając kapitana. Dariusza Urbana, który obejmuje schedę po Przemku, jesteśmy tego pewni, służyli ze sobą przez ponad 2 lata. Rozstając się z Brygadą major Brukiewa powiedział: „Chciałbym podziękować przede wszystkim dowódcy Brygady pułkownikowi Rusińskiemu za umożliwienie mi dalszego rozwoju. Dziękuję moim współpracownikom, z których pomocą mogliśmy bezproblemowo rozwiązywać dzień codzienny i pozytywnie „zaliczać” (niespotykanie) liczne kontrole. Dziękuję wszystkim za chęć współpracy i pomoc przy rozwiązywaniu problemów wychowawczych naszych żołnierzy! Na moją pomoc, wszyscy żołnierze Brygady zawsze mogą liczyć!” Oj! Przemek, pewnie skorzystamy... Wspólne zdjęcie, uściski silnych, saperskich dłoni i moc całusów ze strony piękniejszej części Brygady zakończyło tą, smutną wprawdzie, ale radosną w końcowej wymowie uroczystość. Jeszcze pamiątkowa szabla z rąk męża zaufania oficerów majora Andrzeja Kłopockiego i zaproszenia na „wieczór saperskich pokoleń”. Szkoda Przemka... Tekst i zdjęcia: kpt. Andrzej Górka
|












