| SPIKE ze zmianą celu |
| czwartek, 18 listopada 2010 11:35 | ||||
|
Strzelanie z przeciwpancernych pocisku kierowanego Spike(PPK Spike) było jednym z elementów zajęć taktycznych dotyczących kierowania ogniem kompanii piechoty zmotoryzowanej w natarciu. Po wykonaniu podstawowych czynności w rejonie wyjściowym, 1 kompania piechoty zmotoryzowanej wraz z dwoma drużynami obsług PPK Spike z 1 kompanii wsparcia ruszyła do natarcia. Po osiągnięciu nakazanego przez dowódcę rejonu, obsługa ppk SPIKE, pod dowództwem starszego kaprala Rafała Krasińskiego zajęła nakazaną rubież, gdzie otrzymała zadanie zniszczenia celu nieruchomego, znajdującego się w odległości ponad 2600 metrów. Po zajęciu stanowiska ogniowego i przygotowaniu do strzelania, kapral Krasiński, operator wyrzutni, po zlokalizowaniu celu oddał strzał w jego kierunku. W trakcie lotu pocisku, po upływie około 10 sekund od momentu strzału, starszy kapral Rafał Krasiński otrzymał zadanie zniszczenia wykrytego innego, ważniejszego celu. Operator, zareagował błyskawicznie, kilkoma wprawnymi ruchami zmienił punkt lokowania pocisku (zmiana punktu celowania) na ważniejszy cel i pocisk w trakcie swojego lotu, posłusznie skierował swoją głowicę na wybrany cel. To wyjątkowe strzelanie obserwował dowódca 12 Brygady Zmechanizowanej, generał Andrzej Tuz, który po upewnieniu się ostatecznie co do wyniku strzelania na rejestratorze pocisku, pogratulował i wyróżnił kaprala Krasinskiego za bezbłędne wykonanie tego arcytrudnego strzelania. Generał Tuz, podziękował również obecnemu na strzelaniu sierżantowi Jackowi Beszczyńskiemu, instruktorowi z Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia z Torunia, który szkoli operatorów wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike na potrzeby jednostek wojsk lądowych.
Click to download in FLV format (6MB)
Listopadowe strzelanie, było trzecim w tym roku strzelaniem z ppk Spike wykonanym przez żołnierzy kompanii wsparcia 12 Brygady Zmechanizowanej. Pierwsze w tym roku strzelanie odbyło się w czerwcu na poligonie w Wicku Morskim, gdzie kapral Nowosielski bez problemu zniszczył cel umiejscowiony na morzu, drugie bojowe strzelanie, nasi operatorzy odbyli na zgrupowaniu szkoleniowym w Toruniu, gdzie kolejny żołnierz, kapral Dudka,bez problemu zniszczył cel z odległości 3 kilometrów. Tekst i foto: kpt. Janusz Błaszczak
|












