| Bohater z 69 pułku |
| czwartek, 25 listopada 2010 16:21 | |||
|
„Proszę się odsunąć, jestem ratownikiem medycznym”- stanowczo i zdecydowanie oznajmia kapral. Jednym z samochodów kierowała kobieta, która zdołała o własnych siłach opuścić pojazd, pasażerem jest mężczyzna, który na pytanie pana Łukasza odpowiada, że nie ma poważniejszych obrażeń, wobec czego udzielający pomocy biegnie do drugiego samochodu, w którym oparty na kierownicy leży młody człowiek dający nikłe oznaki życia. Kapral wyciąga poszkodowanego, przenosi na obrzeże pobliskiego lasu i zostawia pod opieką kobiety z innego samochodu, który zatrzymał się przy wypadku, a sam biegnie znowu do mężczyzny w pierwszym samochodzie, który już zaczął płonąć. Pasażer skarży się teraz na drętwienie nóg i ból w plecach. Ze względu na podejrzenie urazu kręgosłupa kapral Świadek ostrożnie wyciąga poszkodowanego z samochodu, unika dłuższego przemieszczenia obawiając się dalszych uszkodzeń kręgosłupa i zabezpiecza pojazd przed skutkami ewentualnego wybuchu instalacji gazowej. Do czasu przyjazdu pogotowia udziela rannemu pomocy podtrzymując jego głowę. Po przyjeździe pogotowia przekazuje lekarzowi dane o przypuszczalnych obrażeniach i podjętych działaniach. Wypadek zdarzył się 10 kwietnia 2008 roku i nikt by się o nim nie dowiedział. Poszkodowani czuli jednak potrzebę odnalezienia starszego kaprala Łukasza Świadka, aby wyrazić wdzięczność i podziękować za bezinteresowną pomoc, która być może uratowała im życie. W dniu 25 listopada 2010 roku do 69 Leszczyńskiego pułku przeciwlotniczego przybyła pani Marzena Osięgłowska, aby w obecności Dowódcy pułkownika dyplomowanego Marka Śmietany podziękować starszemu kapralowi Łukaszowi Świadkowi za skuteczną pomoc, odwagę w jej udzieleniu i ludzką wrażliwość. Postawa starszego kaprala Łukasza Świadka jest godna pochwały i szacunku, przynosi chlubę mundurowi żołnierza oraz kreuje pozytywny wizerunek wojska w społeczeństwie. „Udzielając pomocy nie myślałem o niebezpieczeństwie, o synu pozostawionym w samochodzie, wiedziałem tylko, że od moich działań może zależeć życie”- stwierdził skromnie kapral Świadek. Link do zdjęć z wypadku: http://elka.fm//content/view/26031/430/ Tekst: Irena Radoń
|












