GplustwitterfacebookYoutube
Tu nas znajdziesz

Dołącz do nas

Klub Wojsk Lądowych    Stara_Strona

Warto zobaczyć

  • twarze_nsr

     

  • patrol

  •  

    MSPO Kielce

    Wystawa_Sila_Zbrojnych

  • Swieto_WL_Superstacja

Mrozy im nie straszne
piątek, 03 grudnia 2010 08:36

thumb_05Noc spędzona pod przysłowiową chmurką, przy temperaturze poniżej 15 stopni Celsjusza nie miała większego wpływu na wykonanie zadania przez żołnierzy Grupy Rozpoznawczej IX zmiany Polskich Sił Zadaniowych, którzy dobowe zajęcia taktyczne zakończyli 1 grudnia 2010 roku na strzelnicy w Wędrzynie strzelaniem sytuacyjnym sekcją rozpoznawczą.

Nad ranem przy trzaskającym mrozie, wzajemnie się ubezpieczając, wyłoniły się z lasu dwa zespoły rozpoznawcze. Zwiadowcy mieli wykonać jeszcze ostatni, ale niemniej ważny element dobowego szkolenia – strzelanie sekcją w kontakcie z przeciwnikiem. Jest to kompleksowe strzelanie mające na celu sprawdzenie wyszkolenia ogniowego poszczególnych sekcji”- wyjaśnia dowódca 2 zespołu rozpoznawczego podporucznik Damian Ćwierkiewicz.

Przed przystąpieniem do strzelania wszyscy żołnierze przejrzeli broń i sprawdzili funkcjonowanie poszczególnych elementów karabinków i karabinów maszynowych. „Wykonując długotrwale zadania w trudnym terenie, zwłaszcza w śniegu i przy utrzymującym się mrozie, należy szczególnie dbać o ich sprawność”- podkreślił dowódca sekcji plutonowy Krzysztof Cuch.

Po załadowaniu amunicji zwiadowcy kontynuowali patrol pieszy wzdłuż strzelnicy. Nagłe pojawienie się celów na przedpolu sygnalizowało nawiązanie kontaktu ogniowego przez przeciwnika. W następnej części ćwiczenia kierownik zajęć obserwował reakcję dowódców sekcji i zachowanie poszczególnych żołnierzy. Dyscyplinę ogniową utwierdzały meldunki zwiadowców informujące o aktualnym stanie zużycia amunicji. „Dzisiejsze ćwiczenie jest elementem przygotowującym do certyfikacji sekcji, które odbędzie się już za tydzień”- zaznaczył podporucznik Ćwierkiewicz.

Specyfika działania Grupy Rozpoznawczej polega głównie na zbieraniu informacji o przeciwniku, a nie wykonywaniu zadań typowo ofensywnych. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę specyfikę operacji w Afganistanie i ewentualność oddziaływania przeciwnika, muszą być także perfekcjonistami na strzelnicy.  Dlatego podczas dobowych zajęć zwiadowcy „Czarnej Dywizji” z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, aż dwukrotnie sprawdzani byli ze strzelania.

Za nim jednak żołnierze stanęli przed tarczą strzelniczą, musieli wykonać 30. kilometrowy marsz po trasie Międzyrzecz – Wędrzyn. Każdy uczestnik zajęć, oprócz etatowej broni miał na sobie 20kg plecak z prowiantem i ekwipunkiem by przetrwać noc. Po dotarciu na miejsce zorganizowali bazę, w której mieli spędzić kolejne kilka godzin. Bardzo często wyjeżdżamy w góry, gdzie spotykamy się z gorszymi warunkami. Wykorzystując dwie karimaty i dwa śpiwory bez problemów można przetrwać ten czas”- opowiada dowódca sekcji starszy plutonowy Artur Mielczarek. W czasie kiedy część zwiadowców odpoczywała, pozostali ubezpieczali rejon bazy i wykonywali zadania na posterunku obserwacyjnym.

Tekst i zdjęcia: mjr Szczepan Głuszczak