GplustwitterfacebookYoutube
Tu nas znajdziesz

Dołącz do nas

Klub Wojsk Lądowych    Stara_Strona

Warto zobaczyć

  • twarze_nsr

     

  • patrol

  •  

    MSPO Kielce

    Wystawa_Sila_Zbrojnych

  • Swieto_WL_Superstacja

Z piłkarskiego boiska do NSR
poniedziałek, 30 stycznia 2012 10:21

1Rozegranie blisko 100 meczów w I lidze piłkarskiej, zdobycie mistrzostwa Polski juniorów w 2001 roku oraz tytuł najlepszego bramkarza III ligi greckiej - to największe dotychczasowe sukcesy sportowe Kamila Ulmana, wychowanka Jagiellonii Białystok, który z ligowych boisk przeniósł się do jednostki wojskowej i ukończył w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki (CSŁiI) w Zegrzu służbę przygotowawczą do Narodowych Sił Rezerwowych (NSR).

K.B.: Skąd pomysł na wstąpienie do służby przygotowawczej do NSR?

K.U.: Po nieudanym okienku transferowym, od kwietnia ubiegłego roku miałem dużo wolnego czasu do przemyśleń oraz do podjęcia pewnych kroków związanych z przyszłością. Myślę, że służba wojskowa to perspektywa dalszej, może lepszej przyszłości. Mam 30 lat, rodzinę, a w tym wieku człowiek zaczyna już poważnie myśleć o stabilizacji życiowej. W wojsku można się rozwijać, jestem z zawodu elektromechanikiem, dlatego też wybrałem łączność i informatykę, co jest powiązane z moim wykształceniem oraz zainteresowaniami. Chcę zostać żołnierzem zawodowym, a służba w NSR z pewnością jest dobrym sposobem na realizację tego celu.

K.B.: Co najbardziej zapamiętałeś z pierwszego dnia służby i z czym najbardziej będzie ci się kojarzyć szkolenie w zegrzyńskim Centrum?

K.U.: Z pierwszego dnia w Centrum najbardziej zapamiętałem pobudkę o godz. 5.30, w całkowicie innych realiach i zupełnie nowym miejscu, bez wygód, w towarzystwie nieznanych mi jeszcze wówczas ludzi. Na długo zapamiętam też regulaminy, musztrę i wojskową dyscyplinę, do której na początku ciężko było się przyzwyczaić, ale która na pewno przyda mi się w dalszym życiu. W wojsku są określone zasady i chcąc być dobrym żołnierzem, trzeba się do nich dostosować oraz je przestrzegać.

K.B.: Czy dobra kondycja pomaga w służbie?

K.U.: Na pewno. Sprawdziany z wychowania fizycznego zaliczałem bez problemów, a z egzaminu kończonego otrzymałem ocenę bardzo dobrą. Dzięki temu, że grałem w piłkę nożną przez 20 lat i zawsze dbałem o kondycję, nie miałem najmniejszych problemów z bieganiem, którego w wojsku jest bardzo dużo.

K.B.: Czy udało ci się pogodzić służbę wojskową z treningami i grą w piłkę nożną? Co prawda nie grasz zawodowo, ale z boiskiem nie rozstałeś się przecież na dobre.

K.U.: To prawda, gram w halową odmianę piłki nożnej – futsal. Poza tym jeszcze się uczę, chodzę do szkoły w weekendy. Musiałem więc pogodzić służbę ze sportem i edukacją, co nie było łatwe. Na szczęście dzięki dobrej woli moich przełożonych, a w szczególności Komendanta Ośrodka Szkolenia Podstawowego majora Adama Goździewskiego oraz Komendanta Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki pułkownika Marka Stolarza, w weekendy mogłem wyjeżdżać na mecze i na zajęcia. Udało mi się jakoś to wszystko poukładać i połączyć pasję z szkoleniem oraz rozwojem.

K.B.: Plany na przyszłość?

K.U.: Po ukończeniu służby przygotowawczej podpiszę kontrakt na wykonywanie obowiązków w ramach Narodowych Sił Rezerwowych, a później będę starał się zostać żołnierzem zawodowym. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale wierzę, że to się uda.

K.B.: Jak zachęciłbyś innych do wstąpienia w szeregi żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych?

K.U.: Z pewnością jest to jakaś perspektywa na przyszłość, droga którą można pójść, szukając w życiu określonego celu. W czasie służby przygotowawczej do NSR można się wiele nauczyć i sprawdzić się, zwłaszcza w sytuacji, gdy ktoś nie ma pracy, a jego jedynym zajęciem jest bezczynne siedzenie w domu. Zostając żołnierzem zawodowym można też przeżyć ciekawą przygodę, osiągając przy tym stabilizacją finansową, co w życiu jest również ważne.

K.B.: Twoje pierwsze wrażenia już po ukończeniu szkolenia w Zegrzu?

K.U.: Początki służby były naprawdę trudne, mam jednak bardzo dobre wspomnienia i jestem zadowolony z wyników, które tu osiągnąłem. Szkolenie i pobyt w CSŁiI na pewno będę mile wspominał. Mam też nadzieje, że ukończenie służby przygotowawczej do NSR jest początkiem nowego rozdziału w moim życiu, i już niedługo, poprzez służbę w Narodowych Siłach Rezerwowych, zostanę żołnierzem zawodowym.

K.B.: Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiał oficer prasowy CSŁiI kapitan Krzysztof Baran
Zdjęcia: kapitan Krzysztof Baran, Łukasz Laskowski