| Mistrzostwa w Niemczech |
| czwartek, 09 lutego 2012 17:17 | |||
|
Reprezentację 21 Brygady, liczącą 8 osób pod przewodnictwem podporucznika Bartosza Stosza, wystawił 22 karpacki batalion piechoty górskiej z Kłodzka. Żołnierze rozpoczęli przygotowania do zawodów dużo wcześniej, lecz z uwagi na brak śniegu dopiero w styczniu odbyło się główne zgrupowanie w Zieleńcu. Zawody uroczyście rozpoczęły się zbiórką w dniu 29 stycznia w godzinach wieczornych. Rozpoczęcie poprzedziło szereg instruktaży oraz czas na wybór odpowiedniego sprzętu. W czasie zawodów przeprowadzono cztery konkurencje z podziałem na grupy wiekowe oraz na żołnierzy w służbie i rezerwy. Rozegrano: slalom gigant, biatlon, zawody w konkurencji narciarstwa tourowego na 7,1 km (indywidualnie) oraz drużynowo patrol wojskowy. Reprezentacja z Kłodzka wzięła udział w biegu tourowym oraz w patrolu drużynowym. Z pierwszej konkurencji, jaką był slalom gigant, zrezygnowano ze względu na trudność trasy oraz związane z tym niebezpieczeństwo odniesienia kontuzji przed najważniejszym startem drużynowym w patrolu wojskowym. Czas ten wykorzystano na dodatkowe treningi. W dniu 31 stycznia 2012 roku o godz. 13.00 rozpoczął się bieg na nartach tourowych ze startu wspólnego. Na trasie biegu, którego długość wynosiła 7,1 km, trzeba było się wykazać umiejętnościami biegania, podchodzenia pod górę jak i zjazdu. W wyniku rywalizacji w kategorii, której wzięli udział nasi żołnierze, najlepsze miejsce - 4 - zajął starszy szeregowy Łukasz Wąsowicz, 5 - starszy chorąży Piotr Markowski, 6- podporucznik Piotr Stykowski. Pozostali zajęli dalsze 8 i 10 miejsce. 1 lutego drużyna 21 BSP rozpoczęła kolejne treningi. Zapoznano żołnierzy szczegółowo z trasą patrolu i obowiązującymi na niej warunkami bezpieczeństwa podczas strzeleń i rzucania granatem. Kolejny dzień to start w najbardziej wyczekiwanym patrolu wojskowym, w którym podhalańczycy reprezentowali Polskę. Jako pierwsza na trasę wyruszyła drużyna Bułgarii, a 5 minut później nasz zespół. Patrol polegał na przebiegnięciu na nartach dwóch pętli (każda po 3,8 km) oraz jednej 600 metrowej. Regulamin biegu zakładał, że cały zespół musi mieć na sobie obciążenie minimum 55 kg co dawało około 11 kg na jednego żołnierza. Na trasie trzeba było wykazać się umiejętnościami w strzelaniu, rzucaniu granatem, marszem na fokach oraz umiejętnościami ratowniczymi. Ostatnia 600 metrowa pętla to transport rannego na noszach, które przenoszone były na plecach jednego z żołnierzy przez całą trasę. Polscy żołnierze zameldowali się na mecie z czasem 1 godz. i 20 minut, co ku wielkiej radości okazało się wspaniałą drugą lokatą. Z podhalańczykami wygrał tylko zespół żołnierzy ze Szwajcarii. Kolejne trzecie miejsce, ze stratą aż 20 minut do Polaków, zajęli Bułgarzy. Walka na zawodach odbywa się w dwóch strefach, fizycznej i psychicznej w myśl zasady „Najpierw poddaje się umysł, a potem ciało”. Nie jest to konkurencja dla indywidualistów. Jeśli ktoś w zespole jest silniejszy musi myśleć o słabszych. Najsłabszy zaś nie może się poddać, gdyż tym samym dyskwalifikuje swoją drużynę. „To duży sukces, z którego się bardzo cieszymy. Daliśmy z siebie wszystko” - podkreśla dowódca drużyny podporucznik Bartosz Stosz. Wieczorem odbyła się ceremonia dekoracji zwycięzców w poszczególnych konkurencjach oraz zamknięcia mistrzostw. Żołnierze zwiedzili także miasto, w którym odbywały się mistrzostwa i zapoznali się ze sprzętem niemieckiej piechoty górskiej. W zawodach udział wzięli:
Tekst: kpt. Konrad Radzik
|












